Slow wedding w miejskim stylu czyli wesele z Warszawą w tle

13/ 06/ 2018

Slow wedding w miejskim stylu czyli wesele z Warszawą w tle

 Wiecie, że kochamy wesela, a w szczególności te, które w stu procentach są dopasowane do par młodych. Zawsze staramy się znaleźć takie motywy z którymi identyfikują się nasi narzeczeni. I w przypadku Justynki i Tomka znalezienie ich stylu wesela było oczywiste - oboje kochają Warszawę, z której pochodzą, więc wybór był  dla nas wszystkich naturalny. Dlatego przedstawiam Wam prawdziwie miejskie wesele z naszą piękną stolicą w tle. Uwielbiam takie realizacje. A Wy?

 

Warszawa jako motyw przewodni wesela

Czy Warszawa może stać się dobrym motywem przewodnim wesela? Oczywiście, że tak. Jest to pole do popisu nie tylko dla nas konsultantów, ale i dla całego sztabu kreatywnych osób, z którymi współpracujemy przy tworzeniu stylizacji. Chodzi o to, by nadać lekkiego stylu, takiego dopełnienia całości fajnymi przeplatającymi się motywami.

Stąd nasz grafik stworzył papeterię ślubną z motywem Warszawy, a para młoda w dniu ślubu jechała … starą stylową Warszawą. Nawet lokal, w którym odbyło się przyjęcie był idealnie dobrany. Boathouse na Saskiej Kępie, w którym można było poszaleć stylizacyjnie i jedzeniowo. To także takie miejsce, które łączy wszystko to za co kocha się wielkie miasto - stylowe wnętrza, gustowne i różnorodne menu, które smakuje tak samo wyśmienicie jak wygląda. Do tego kolorowe drinki, które można popijać w specjalnie do tego zaprojektowanych strefach chilloutowych pośród miejskiej zieleni. A na parkiecie poszaleć w rytm muzyki Dj-a i … w takt wygrywanych przez muzyka rytmów na elektronicznych skrzypcach. Uwierzcie, to jest dopiero moc!

 

Doskonała stylizacja pary młodej

Nie byłabym sobą, gdybym nie zwróciła też uwagi na boską stylizację pary młodej. Zobaczcie jak oni wyglądali, a przede wszystkim - jak pięknie do siebie pasowali. Obie stylizacje zachwycają perfekcją w doborze dodatków i tą kolorystyką. Szarość jest taka elegancka. I tak pasuje do miejskiego stylu.

To co dla mnie jest hitem to połączenie w tych stylizacjach lekkiej nuty retro z nowoczesnym sznytem. A strój Tomka to dla mnie ideał męskiej elegancji. Naprawdę cieszy to, że coraz więcej mężczyzn wybiera niebanalne rozwiązania. Dzięki temu uzyskujemy właśnie takie rezultaty - doskonale wystylizowanej pary młodej. Brawo!

 

Przepis na idealne miejskie wesele w stylu slow wedding

Dla mnie przyjęcie Justyny i Tomka to takie doskonałe połączenie miejskiego wesela, ale w klimacie slow wedding, gdzie dobra, a wręcz doskonała zabawa przeplatała się z luzem i spokojem. Do tego piękna pogoda, która pozwalała cieszyć się każdą chwilą.

I właśnie o to chodzi w organizacji przyjęć, by znaleźć taki klimat, który pozwoli cieszyć się tym dniem zarówno parze młodej, ale i będzie idealny dla gości. Tutaj był czas na to, by potańczyć, ale i posiedzieć w cichszym miejscu na zewnątrz, w strefie chillout, gdzie warunki sprzyjały by porozmawiać, napić się drinka, a potem szaleć przy muzyce i wybrać odpowiednie dla siebie jedzenie spośród różnorodnych propozycji dań w bufetach. Dzięki temu każdy mógł na tym weselu dobrze się bawić.

 

To był boski dzień. Pełen emocji, na totalnym luzie, gdzie na wszystko był czas. Dzięki temu para młoda mogła spokojnie przeżyć te wyjątkowe chwilę. Zresztą, zobaczcie sami. Zapraszam Was na miejskie wesele Justyny i Tomka.

 

Spinka Karina


TAGI: Brak

Komentarze

©2016 Spinki
Realizacja: eConnect4u